• Wpisów:931
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:24
  • Licznik odwiedzin:16 241 / 1643 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czy Ci wszyscy ludzie, ten cały syf był nam potrzebny?

W opisie miała kropkę, zwykły interpunkcyjny znak. I nikt by nie pomyślał ile w tej kropce było zamkniętych uczuć.`

Beznadziejny dzień. Znowu się wszystko zjebało, standard. Wszystko jest mi obojętne. Kurwa.

I w tym właśnie momencie stwierdzam, że nie daję rady. Ludzie mnie niszczą. Tych, których kocham nie obchodzi moja osoba. Ludzie nadużywają mojego zaufania. Odchodzą. Nikt nie wie, co myślę i co czuję. Dlaczego? Bo codziennie nakładam nową maskę zwaną uśmiechem.

Jeszcze nie raz spieprzymy to na czym nam na prawdę zależy,więc weź się przyzwyczaj.

A co jeżeli, przeżyłam już wszystko to co najlepsze, a nawet tego nie zauważyłam?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
I wolałabym zapomnieć o tym co nas łączyło, nigdy Cię nie poznać, nie uśmiechnąć się wtedy do Ciebie na korytarzu, nie wiedzieć, że istniejesz, nie znać Twojego koloru oczu ani numeru telefonu. Zobacz do czego mnie zmusiłeś swoją obojętnością
 

 
Ser­ce od początku chciało działać na własną rękę. Wie­rzyło ze wszys­tkich sił, że re­wela­cyj­nie po­radzi so­bie sa­mo. Wte­dy też tak było. Ro­zum krzyczał: "Nie! Za dużo was dzieli, aż ta­ka różni­ca wieku, aż ty­le ki­lometrów! To nie ma szans na przet­rwa­nie! Prze­cież ty wiesz o nim właści­wie tyl­ko ty­le, co sam ci po­wie­dział! Nie an­gażuj się, jeszcze masz szansę zawrócić! Posłuchaj mnie, cho­ciaż ten je­den raz... Proszę..." Uz­nałam, że ser­ce jest mądrzej­sze. Że bar­dziej zna życie, zna się na ludziach. A te­raz chodzi za ro­zumem całe po­dep­ta­ne, po­ranione, złama­ne, krwa­wiące szlochając i łykając żal. Błaga, by zdradził, jak za­pom­nieć. Lecz on nieugięty, roz­pa­miętując chwilę od­rzu­cenia, pow­tarza wciąż nie­wzruszo­nym głosem: "Za późno...". Myślę, że sam sta­ra się w to uwie­rzyć...
 

 
"Możesz mówić ‘Cholera, jaka ona jest szczęśliwa’, ale popatrz w jej oczy i zapytaj, czy wszystko w porządku . Jak myślisz, co wtedy zrobi ? Spuści wzrok, żebyś nie widział jej łez ."

zdenerwował mnie. chciałabym żeby jeszcze dzisiaj napisał ale to tylko nadzieja, przecież ma kolegów a dziewczyna nie jest mu potrzebna.





 

 
Przepraszam za siebie, przepraszam, że w chuj mi na Tobie zależy, przepraszam. ja tylko cię kocham, to pewnie dlatego
  • awatar N4†ure: Często słyszane przez moje ucho, mało doceniane przez obiekt miłości -,-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"W końcu się poddajesz
Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to, co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć, o co było to zamieszanie.
Nie interesuje Cię już, czy ktoś odejdzie, albo czy może zranić.
Zgadzasz się na wszystko.
Umarłaś, sama przyznaj."

 

 
"Hej, to ja. Dzwonię, żeby powiedzieć Ci, że kocham Cię bardzo, bardzo mocno. Chcę, żebyś wiedziała, że jesteś moją księżniczką. Jesteś warta całej miłości na świecie. Jesteś miłością mojego życia."
 

 
Pusto, chujowo, smutno, brakuje mi Ciebie, tęsknię w chuj. Wróć błagam, brakuje powietrza : /
 

 
Mam wszystko, ale wciąż jest pusto i smutno. Nie wiem co ze mną nie tak, ale powiedzmy że jest dobrze. Tylko ciebie brakuje :c
Na tych ścianach zapisane są historie, których nie potrafię wyjaśnić
Zostawiam moje serce otwarte, ale ono pozostaje puste od wielu dni

Powiedziała mi o poranku, że nie czuje o nas tego samego, co ja *
Mam wrażenie, że gdy umrę te słowa będą zapisane na moim nagrobku

I dzisiejszej nocy odejdę, odejdę
Ziemia pod moimi stopami jest szeroko otwarta
Sposób w jaki za mocno się trzymałem
czegoś czego nie było

Historia mojego życia, zabieram ją do domu
Jadę całą noc by było jej ciepło i czas...
zatrzymuje się w miejscu (historia, historia)
Historia mojego życia, daję jej nadzieję
dawałem jej miłość dopóki nie pękła wewnątrz
Historia mojego życia (historia, historia)

Na ścianach tych zapisane są kolory, których nie mogę zmienić
Zostawiam moje serce otwarte, ale ono pozostaje tu, w swojej klatce

Wiem, że o poranku ujrzę nas w świetle ponad wzgórzem
Chociaż jestem rozbity, moje serce wciąż pozostaje nieposkromione

I dzisiejszej nocy odejdę, odejdę
Ogień pod moimi stopami płonie jasno
Sposób w jaki tak mocno się trzymałem
czegoś, czego nie było

Historia mojego życia, zabieram ją do domu
Jadę całą noc by było jej ciepło i czas ...
zatrzymuje się w miejscu (historia, historia)
Historia mojego życia, daję jej nadzieję
dawałem jej miłość dopóki nie pękła wewnątrz
Historia mojego życia (historia, historia)

I czekałem aż przyjdzie na to czas
Ale kochanie, gonitwa za tobą jest jak próba dosięgnięcia obłoków

Historia mojego życia, zabieram ją do domu
Jadę całą noc by było jej ciepło i czas
zatrzymuje się w miejscu

Historia mojego życia, daję jej nadzieję (daję jej nadzieję)
dawałem jej miłość dopóki nie pękła wewnątrz (doki nie pękła wewnątrz)
Historia mojego życia (historia, historia)
Historia mojego życia
Historia mojego życia (historia, historia)
Historia mojego życia


Zniknę szybciej niż Wam się wydaję, ucieknę stąd, bo nic nie ma sensu. Krążysz wśród pustych słów, okłamując samą siebie, oni wszyscy mają rację, ale nikt nie zna się na miłośći
 

 
“Idę przed siebie.
Cza­sem się potykam,
cza­sem żałuję,
cza­sem dziękuję,
cza­sem proszę,
cza­sem nie mam już siły.”

**

“Szczerość to podstawa, daje nam wszystko czego tylko chcemy. Bądźmy szczerzy nawet w tym momencie kiedy mamy powiedzieć najgorszą rzecz na świecie.”

**

“Liczę na Ciebie, że zostaniesz ze mną
Kiedy nie jest tu jak w niebie, kiedy robi się ciemno
Kiedy nie mam siły przewiać tych chmur, czuję ból[…]”

**

“Kiedy słuchasz serca, nie opuszczaj głowy, i pamiętaj, żeby patrzeć pod nogi, od podejścia zależy co zrobisz, wszystkie drogi jednak prowadzą w dwie strony…”

**

I czasem tak to by­wa, że każdy ko­lej­ny krok jest sym­bo­lem upływu cza­su, więc sie­dzi­my bez ruchu, opuszczo­nym wzro­kiem wga­pieni w ziemię lub z zam­knięty­mi ocza­mi, udając, że póki tkwi­my w miej­scu, bru­tal­ny czas budzi w so­bie garść współczu­cia i pos­ta­nawia jeszcze chwilę nie mi­jać, jeszcze poczekać…

**

Nie jestem idealna. Nigdy nie byłam. Nie chciałam być najlepsza, tylko wystarczająca dla Ciebie.

**

“Zawsze trzeba umieć podjąć ryzyko. Nawet wtedy, gdy dzieli nas cholerna przepaść, a nasza wiara nie zdążyła zbudować mostu ku sobie. Bilans zysków i strat nie może być naszym drogowskazem. Bo jeśli człowiek będzie kierował się rozumem to prędzej czy później zapomni, że największą rolę w podejmowaniu decyzji stanowią uczucia.”

**

pamiętam, gdy wracałam ze spotkania z Nim. cała zamyślona wchodziłam po schodach lekko zatrzaskując drzwi. opierałam się o ich szybę, nie zwracając uwagi na to, jak bardzo ona jest zimna. uśmiechałam się do siebie, skrupulatnie oblizując wargi. mama, stojąc w drzwiach pokoju, patrzyła na Mnie szepcząc pod nosem ’ szczęściara ’ . nie zwracałam uwagi na to, czy wróciłam z prostymi włosami lub z rozmazanym makijażem. czułam, że Go kocham, a to było wtedy najważniejsze.

**








Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
-Ale jakoś sobie radzisz prawda? -Raz lepiej, raz gorzej... Bywam samotna, zmęczona, smutna, szczęśliwa, nieszczęśliwa, miewam sto nastrojów na godzinę. Czasem sobie radzę.

 

 
A teraz na 1,2,3 wrócimy do czasów gdy się nie znaliśmy .

pierwszy rok nie chodziliśmy pokłóceni spać,a w drugim nie chodziliśmy spać niepokłóceni.
Nie wiedziała dlaczego, ale nie potrafiła się nawet rozpłakać, może emocje były zbyt silne ? albo wydarzenia zbyt świeże.
 

 
Mam problem, często bywam wesoła, ale nie pamiętam już kiedy ostatni raz byłam szczęśliwa.
Poza tym, że wszystko się pieprzy, jest okej.
 

 

Może kiedyś znajdziemy się jeszcze raz we dwoje w tym samym miejscu, o tej samej porze.



  • awatar Gość: uwielbiam ten wstęp do piosenki We found love Riri ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Są takie osoby, o których mimo wszystko nie potrafimy zapomnieć, o których istnieniu pamiętamy zawsze, choć nie chcemy o tym mówić. Nieważne, że wygasło to co było między nami, jakieś uczucia, sentyment gdzieś na dnie pozostanie do samego końca, a blizny w pamięci jeszcze nie raz zostaną rozdrapane.
 

 
SAMA.SAMA.SAMA.
Wokół pustka, daleko słyszysz wołanie "Uwolnij się od codzienności, poczuj ból na ciele, zrób z niego pamiętnik"
 

 
Dlaczego Ciebie tutaj teraz nie ma ? Dlaczego pozwalasz by me serce krzyczało w próżnię ? Zgadzasz się , by wyrwano mi je z piersi i zdeptano ? By krzątało się po kątach nie mogąc znaleźć własnego miejsca i sensu istnienia ? Powinieneś tu być rozumiesz ? Przecież miałam teraz tulić Cię do snu , muskać delikatnie wargami Twoją szyję i tym samym wywoływać uśmiech na Twojej twarzy . Gdzie jesteś ? - głos pustym echem odbija się od ścian . Wyrwałeś mi serce i zamknąłeś drzwi zabierając klucz . Jak mam teraz żyć ze świadomością , że moje niebo pada mi wprost pod stopy utrudniając istnienie , które bez Ciebie i tak jest wystarczająco trudne ? Światła gasną , a miasto powoli tuli się do snu . Gdzieś tam jest moje życie ukryte w Twoim ciele , więc musisz wiedzieć skarbie , że póki nie wrócisz , ja nie będę istniała . I właśnie teraz , gasząc papierosa i krztusząc się dymem , uświadomiłam sobie , że straciłam coś ważnego , straciłam coś , co było nadzieją na lepsze jutro , którego tak się obawiam . . .
 

 
-dlaczego nigdy nie spojrzysz mi w oczy? -bo się boję. -spojrzeć mi w oczy? -tak. -dlaczego? -to proste. -nie dla mnie. -odpowiesz? -bo boję się znowu w Tobie zakochać, boję się oddać Ci serce po raz kolejny.
-------------------------
-kochasz mnie? -nie mogę. dlaczego? -bo mam szlaban.
-----------------------
-idź do niego. nie.-przecież go kochasz.-no właśnie.
---------------------
-no chodź, no chodź, zagramy w piłkę nożną, a kto przegra, ten dostaje buziaka. -ale Ty nie umiesz grać w piłkę. -i o to właśnie chodzi.
----------------------
-kocham Cię. -a gdybym teraz wyjechał na koniec świata? -kochałabym Cię dalej. -ale czy byś, no, za mną? -tak, tęskniłabym. -ale czy byś.. -tak, umarłabym z tęsknoty. -chodzi o to, czy byś pojechała za.. -tak, za miłością swojego życia.
-------------------------
-czy ja śnię? nie. -więc dlaczego tu jesteś? -bo mnie potrzebowałaś. -ale.. -tak, kocham Cię.
------------------------
-pachniesz jak.. -jak co? -już nie ważne. -powiedz, proszę. -pachniesz jak szczęście.-szczęście pachnie tak jak ja? -nie, to Ty pachniesz jak ono.
---------------------
-to koniec. -dlaczego? -bo już nie czuję tego, co czułam. już nie wariuje, już nie stroję się godzinę przed lustrem, już nie sprawdzam co 10 minut telefonu, czy oby na pewno nie dzwoniłeś, a ja może po prostu nie usłyszałam. już nie pytam po raz kolejny sąsiadki, czy Cię widziała i czy widziała, jaki jesteś cudny, już nie nazywam swych miśków Twoim imieniem.
----------
-co tam? -a gdzie jest 'tam'? -w Twojej główce i serduszku. -w sercu Ty, a w głowie nadal pustka.








Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›